Psiaki

Baca – szczeniaczek w rozmiarze XXL

Mija już rok, od czasu gdy do krakowskiego schroniska trafił Baca – wówczas jeszcze bardzo młody (urodzony w 2022 r.), silny i energiczny owczarek podhalański, oddany przez swoich poprzednich opiekunów do tzw. Okna Życia. Ze szczątkowych informacji możemy się jedynie domyślać, że mieszkał na wsi, na zewnątrz, dorastając w separacji od innych psów, niejednokrotnie zapewne odstraszając intruzów od wejścia na swoje terytorium, co nie dziwi zupełnie, wszak w jego genach zaklęta jest misja stróżowania nad miejscem i powierzonym jego opiece stadem.

Trudno sobie nawet wyobrazić frustrację, jaką musi przeżywać pies kochający wolność i swobodę, zamknięty w czterech ścianach kojca. Paradoksalnie jednak to właśnie oddany do schroniska Baca ma więcej radości z życia od wielu jego pobratymców z Podhala, którzy nigdy nie zaznają przyjemności ze spaceru, eksploracji terenu czy tarzania się w pachnącej trawie, służąc dożywotnio jako dzwonek alarmowy u przywiązanych do zramolałej „tradycji” górali…

Ogromne, atletyczne ciało Bacy skrywa skorą do psikusów i zabaw duszę podrośniętego szczeniaczka. Ale – jak to zwykle bywa – jest jedno „ale”. Nie wszystkim dane jest od razu poznać jego prawdziwy charakter, bowiem tylko nielicznym, wybranym osobom Bacula okazuje kredyt zaufania, z miejsca i bezwarunkowo akceptując ich bliskość i bezpośrednią obsługę. Wobec pozostałych, którzy być może przywołują mu niemiłe skojarzenia z przeszłości, pozostaje nieufny i ostrożny, a zbyt pochopne naruszenie jego granic prywatności może zostać przez niego skarcone. Całkiem prawdopodobne, że sama krata boksu stanowi dla niego reminiscencję ogrodzenia i spotkań z obcymi ludźmi, w których – zapewne nieprzypadkowo – widział kiedyś źródło zagrożenia. Jeśli więc na Twój widok Baca nie zacznie skomleć i skakać po kratach, machając przy tym wesoło ogonem, czeka Cię dłuższy proces zaprzyjaźniania się i oswajania, wymagający już cierpliwości i doświadczenia. Warto zainwestować czas w tę znajomość, bo możecie zyskać wyjątkowego przyjaciela.

Baca kocha wolność i swobodę, dlatego zdecydowanie odradzamy pomysł jego adopcji do mieszkania w mieście. Odnajdzie się natomiast w domu z dużym ogrodem, które pozwoliłby mu zaspokoić naturalne potrzeby i poczuć się szczęśliwym. Ideałem byłby dodatkowo opiekun lubiący długie wędrówki po okolicy, w którym Baca odnalazłby swego życiowego kompana.

Nasz szczeniaczek w rozmiarach XXL jest nieufny wobec spotkanych na spacerze obcych osób i innych psów, co świadczy o brakach w jego socjalizacji z okresu dzieciństwa i młodości. Deficyty te niełatwo dziś nadrobić ze względu na jego niepospolitą siłę. Nie wolno jednak się poddawać, gdyż Bacuś ma chęć do nauki i odpowiednio zmotywowany zaczyna wykonywać podstawowe komendy. Jego lista przyjaciół powoli rozszerza się – może jest na niej miejsce również dla Ciebie?

Kontakt do wolontariuszy: 601446752 (Krzysztof), 605437786 (Arek)

fot. Tomek Ćwiertnia

Arek

Gdy przekonuję do weganizmu, mówią mi "Ty ośle"! Gdy proszę, aby nie więzili psa na łańcuchu przy budzie, nazywają mnie baranem i psubratem. Gdy biegam po lesie, słyszę, że jestem brudny jak świnia i czemu tak capię. Przyznaję - w ostatnich latach skundliłem się (dosłownie!), a mój węch wyostrzył się na ludzi, którzy podle traktują zwierzęta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *